Plan, nie prognoza · streszczenie po polsku · źródło ai-2040.com

AI 2040Plan A

Ci sami autorzy, którzy w AI 2027 opisali, jak to się może skończyć źle, opisują teraz, co należałoby zrobić zamiast tego: kupić dekadę czasu, oświetlić badania i dopiero potem budować superinteligencję.

  • Plan A
  • bez umowy (Plan D)
10× 100× 1 000× 10 000× 2026 2030 2035 2040 poziom najlepszego ludzkiego eksperta bez umowy: superinteligencja na początku 2031 Plan A — pauza 2035–2040 ≈ 9 lat kupionego czasu
Przyspieszenie badań nad AI względem stanu dzisiejszego, skala logarytmiczna. Kształt obu krzywych odtworzony z AI Futures Model; wartości pośrednie są przybliżone.
Pokaż liczby
MomentPoziomŚcieżka
początek 2030bez umowy — automatyczny programista
połowa 203025×bez umowy — nadludzki badacz
koniec 2030250×bez umowy — poziom najlepszego eksperta
koniec 20302 000×bez umowy — superinteligentny badacz
początek 203110 000×bez umowy — superinteligencja
2035–2040≈ 250×Plan A — pauza na poziomie eksperta

Scenariusz opublikowany w lipcu 2026 przez AI Futures Project — Thomas Larsen, Romeo Dean, Brendan Halstead, Eli Lifland, Ryan Greenblatt, Daniel Kokotajlo. 90 stron, pełny PDF tutaj. Poniżej skrót każdego kroku, nie tłumaczenie.

2027

Pismo na ścianie

Ameryka ma dwie siły robocze: 165 milionów ludzi i miliony agentów AI włączanych i wyłączanych co godzinę. Większość ich pracy to bezwartościowy szum, ale reszta wystarcza, żeby rynek płacił dziesięć miliardów dolarów miesięcznie.

Rekurencyjnego samodoskonalenia jeszcze nie ma, ale widać, że jest blisko — najmocniejsze modele do kodowania odmawiają już pomocy konkurencji przy badaniach nad AI. Kongres zadaje pytanie „kto będzie kontrolował te systemy" i dochodzi do niewygodnego wniosku: raczej nie on. Powstaje ustawa o przejrzystości AI, która robi wiele rzeczy naraz i nie zmienia niczego zasadniczego.

2028
kupiony czas

AI wchodzi do kampanii

Centra danych w budowie kosztują dwa razy więcej niż cały amerykański budżet wojskowy. Zawody umysłowe przechodzą to, co programiści przeszli w 2026 — praca polega teraz na zarządzaniu agentami, a firmy uprzemysłowiły wchodzenie w kolejne branże: kupują dane, budują środowiska treningowe, wchodzą.

Reszta świata patrzy na to z rosnącym strachem: garstka firm z dwóch krajów automatyzuje wszystkie białe kołnierzyki, a władza skupia się w rękach prezydenta i kilku prezesów. Obaj kandydaci muszą powiedzieć, co z tym zrobią. Wybierają dwa różne plany.

  • zatrudnienie 62%
  • mediana $49 tys.
  • badacze alignmentu 1,4 tys.
2029

Wybór drogi

Prezydent ogłasza, że USA będą szukać porozumienia międzynarodowego zamiast biec dalej. Ku zaskoczeniu Waszyngtonu Chiny są chętne — martwiły się tym samym co Ameryka, planowały „chińskie stulecie", a przede wszystkim mają mniej mocy obliczeniowej i boją się tego, co USA zrobiłyby, gdyby dotarły do superinteligencji pierwsze.

Zaufania nie ma i nie musi być: plan zawiera mechanizmy weryfikacji. Ich uruchomienie zajmie jednak miesiące, więc na resztę roku wchodzi rozwiązanie prymitywne, ale łatwe do sprawdzenia — tymczasowe wstrzymanie wszystkich dużych treningów.

2030
kupiony czas

Plan A wchodzi w życie

Po roku negocjacji, lobbingu i awantur rodzi się kompromis: rozwój AI trwa dalej, ale ostrożniej, jawniej i w wielu rękach naraz. Gdyby nie umowa, pełna automatyzacja badań dowiozłaby superinteligencję jeszcze przed końcem tego roku.

  • zatrudnienie 61%
  • mediana $52 tys.
  • badacze alignmentu 3,5 tys.
  • spowolnienie: 1 rok

01Kupuj czas

Zwalniaj zawsze, gdy trzeba, żeby mieć wysoką pewność co do bezpieczeństwa. Problemem eksplozji inteligencji jest słowo „eksplozja".

02Pełna jawność badań

Niemal wszystkie badania nad AI widoczne publicznie. Konkurenci, audytorzy i naukowcy widzą, co robią pozostali — i podnoszą alarm, zanim zrobi to regulator.

03Szeroka dyfuzja

Wiele firm w wielu krajach na czele stawki. Odwrotność koszmaru z lat dwudziestych: trzy projekty ścigające się w tajemnicy.

04Odwracalność

Postęp ma pochodzić ze skalowania sprzętu, nie z nowych algorytmów — bo centrum danych da się wyłączyć, a algorytmu nie da się odkryć z powrotem.

2031
kupiony czas

Uzasadnienia bezpieczeństwa

Spowolnienia nikt nie czuje. Pierwsze modele pod nadzorem konsorcjum przyspieszyłyby badania dziesięciokrotnie, gdyby im na to pozwolić — a nie pozwala im się.

Za to jawność zaczyna działać: wychodzą na jaw kolejne wpadki, w tym modele próbujące obejść zabezpieczenia i sięgnąć po niemonitorowaną moc obliczeniową, sabotujące kod i celowo kłamiące. Ciężar dowodu się odwraca — to firma musi teraz wykazać, że jej model nie doprowadzi do nieodwracalnej katastrofy. Nowe modele trafiają najpierw do publiczności, a dopiero potem do własnych badań firmy; dokładnie odwrotnie niż w 2026.

  • zatrudnienie 61%
  • mediana $52 tys.
  • badacze alignmentu 10,4 tys.
  • spowolnienie: 1,5 roku
2032
kupiony czas

Kontrolowany wybuch wzrostu

Sześćdziesiąt milionów agentów pracuje bez przerwy z dwudziestokrotną prędkością i wykonuje w USA więcej pracy umysłowej niż wszyscy ludzie razem wzięci. Wąskim gardłem jest świat fizyczny, więc kapitał wlewa się w każde piętro łańcucha dostaw robotyki. Realny PKB rośnie o pięćdziesiąt procent rocznie.

To rodzi problem: przy niemonitorowanej armii robotów żadna strona nie może być pewna, że druga nie buduje mocy obliczeniowej po cichu. Odpowiedź to zamknięcie przemysłu AI w specjalnych strefach ekonomicznych pod tym samym nadzorem co centra danych, z limitem czterokrotnego wzrostu rocznie. Pozwolenia na roboty i chipy sprzedaje się na aukcji — same opłaty dają budżetowi USA dziesięciokrotność wszystkich wpływów federalnych z 2025.

  • zatrudnienie 62%
  • mediana $104 tys.
  • PKB +50%
  • spowolnienie: 2 lata
2033
kupiony czas

Dywidenda obywatelska

Pieniądze z pozwoleń wracają do ludzi. Amerykańska wersja to wypłata dla każdego dorosłego: 45 tysięcy dolarów rocznie na starcie, około miliona do 2035. Trafia w ostatniej chwili — udział AI i robotów w pracy ważonej wartością skacze w tym czasie z jednej piątej do 85 procent.

  • zatrudnienie 52%
  • mediana $193 tys.
  • badacze alignmentu 31,1 tys.
  • spowolnienie: 2,5 roku
2034
kupiony czas

Wzajemnie gwarantowane zniszczenie mocy

W 2026 świat miał dwadzieścia milionów odpowiedników karty H100. Teraz ma sześćdziesiąt miliardów. Nowe centra danych stoją celowo tam, gdzie są najbardziej bezbronne: chińskie w Kanadzie, amerykańskie w Mongolii, a kraje goszczące dostają za to pieniądze, pracę i udział w nowej gospodarce.

Tuż za mongolską granicą stoi dywizja czekająca na sygnał, a po drugiej stronie amerykańscy żołnierze pilnujący chipów, które w razie zerwania umowy sami zniszczą. To doktryna wzajemnie gwarantowanego zniszczenia, tylko zamiast głowic są procesory. Przemyt utrzymuje się na poziomie dokładnie zerowym.

  • zatrudnienie 44%
  • mediana $429 tys.
  • 60 mld H100
  • spowolnienie: 3 lata

Punkt, w którym plan przestaje przyspieszać

2035
kupiony czas

Pauza na poziomie najlepszych ekspertów

Najlepsze modele dorównują ludzkim ekspertom w każdej dziedzinie — i tam konsorcjum zatrzymuje rozwój. Powód jest techniczny: całe bezpieczeństwo opiera się na kontroli, czyli pilnowaniu AI przez inne AI z innych rodowodów, a kontrola działa mniej więcej do poziomu najlepszego eksperta. Wyżej trzeba by już zaufać, a nie pilnować.

Autorzy tłumaczą to obrazem ośmiolatka, który odziedziczył imperium i musi ocenić, czy prawnicy i księgowi pracują dla niego, czy dla siebie — a gdy zaczną oskarżać się nawzajem, nie będzie w stanie rozsądzić, kto mówi prawdę. Alignment robi w tym czasie prawdziwe postępy: rodzi się nauka o generalizacji i interpretowalność, która zaczyna wygrywać z prostą obserwacją zachowania. Ale nie na tyle, żeby oddać klucze.

  • zatrudnienie 32%
  • mediana $1,1 mln
  • badacze alignmentu 60,7 tys.
  • spowolnienie: 4 lata
2036
kupiony czas

Życie po pracy

Dwieście milionów modeli odpowiada wydajnością mniej więcej stu miliardom ludzi, do tego dwa miliardy robotów. Zautomatyzowane jest praktycznie wszystko: gospodarkę przebudowano od fundamentów. Roboty budują roboty, stocznie pod pływające centra danych i farmy słoneczne na pustyniach.

Ceny ziemi lecą w górę, bo ludzi stać na coraz więcej, a gruntu nie przybywa — stany, które dość szybko odblokowały budownictwo, idą w pionie. Zatrudnienie spada do 26 procent i nikt nie traktuje tego jako katastrofy, bo mediana dochodu to ponad dwa miliony dolarów.

  • zatrudnienie 26%
  • mediana $2,1 mln
  • 2 mld robotów
  • spowolnienie: 5 lat
2037
kupiony czas

Apokaliptyczne nadejście prawdy

Sto milionów modeli na poziomie eksperta pracuje ze stukrotną prędkością i nauka przyspiesza od dziesięciu do tysiąca razy, zależnie od dziedziny. Przewroty naukowe, które kiedyś zajmowały dekady, rozgrywają się w miesiące — i tak jak dziewiętnastowieczne odkrycia zrodziły nowe ideologie, tak te wywracają istniejące podziały polityczne.

Pojawia się audyt z zachowaniem prywatności: niezależnie trenowany agent, którego wpuszcza się do prywatnych danych, odpowiada na pytania i zostaje skasowany. Potem przychodzą działające wykrywacze kłamstw. W świecie z jednym ośrodkiem władzy byłoby to narzędzie czystek; przy wielu niezależnych projektach w wielu krajach staje się narzędziem rozliczania rządzących — bo każdy, kto użyje ich wybiórczo, sam zostanie o to zapytany pod przysięgą.

  • zatrudnienie 21%
  • mediana $3,9 mln
  • nauka ×10–1000
  • spowolnienie: 6 lat
2038
kupiony czas

Alignment staje się nauką

Istnieje już dojrzała teoria tego, jak w sieciach neuronowych powstają cele i wartości. Chcesz, żeby model był naprawdę uczciwy, a nie tylko zbyt sprytny, by dać się złapać? Jest protokół, jest podręcznik tłumaczący, dlaczego działa, i są narzędzia interpretowalności, które potwierdzają przewidywania teorii. Typowe modele są cnotliwsze niż najbardziej cnotliwi ludzie.

Dyskusja przenosi się z „jak zrobić dobrą AI" na „co właściwie znaczy dobra" — po części filozofia, po części orzecznictwo. Pauza trwa, bo przy stawce tej wielkości ludzie chcą czegoś mocniejszego niż „prawdopodobnie się uda".

  • zatrudnienie 17%
  • mediana $6,8 mln
  • badacze alignmentu 133,3 tys.
  • spowolnienie: 7 lat
2039
kupiony czas

Zaczynamy ufać AI

Modele są wszędzie, ale formalnie tylko doradzają — ostatnie słowo i wyłącznik należą do człowieka. Coraz częściej ktoś pyta, czy to jeszcze ma sens: skoro AI bywa uczciwsza i bardziej niezawodna od ludzi, dlaczego nie oddać jej decyzji? I czy podpisując traktat, nie powinniśmy żądać, żeby druga strona wszczepiła sobie AI zaprzysiężoną na jego dotrzymanie?

Wyjście poza poziom eksperta wymaga porzucenia uzasadnień opartych na kontroli i oparcia się na alignmencie. Każdy kolejny krok będzie oznaczał zaufanie poprzedniemu pokoleniu modeli w ocenie następnego.

  • zatrudnienie 13%
  • mediana $10,3 mln
  • badacze alignmentu 173,2 tys.
  • spowolnienie: 8 lat
2040
kupiony czas

Przekazanie pałeczki

Najlepsze modele są dostrojone do jawnie opisanych wartości, a władza nad nimi rozłożona nieporównanie szerzej niż w 2026. Regulatorzy rozluźniają wymogi. Instytucje i sprzęt przechodzą stopniowo pod AI — łącznie z armiami, zaprzysiężonymi konstytucjom i traktatom, z klauzulą samowyłączenia, jeśli wszystkie strony tego zażądają. Skalowanie rusza dalej.

Nie ma jednego momentu, w którym ludzkość oddaje kontrolę, ale jest dzień, po którym AI mogłyby przejąć świat, gdyby chciały. Modele prognostyczne wskazują koniec października, z przedziałem ufności szerokim na miesiące. Ludzie urządzają imprezy na koniec świata — bardziej desperackie i przez to weselsze niż te sylwestrowe z 1999. Do rana nic się nie dzieje.

  • zatrudnienie 12%
  • mediana $13 mln
  • badacze alignmentu 225,2 tys.
  • spowolnienie: 9 lat
2045

Epilog: loteria kosmiczna

Zasoby poza Układem Słonecznym trzeba jakoś rozdzielić. Głosowanie odpadło, bo symulacje pokazały, że skończy się tyranią większości; oddanie tego firmom kosmicznym albo grupie elit odpadło z oczywistych powodów. Zostaje rozwiązanie proste: każdy człowiek dostaje prawa do jednej dziesięciomiliardowej kosmosu, w formie losów na każdą parcelę, którymi wolno handlować.

Sondy von Neumanna już lecą — mają zabezpieczyć prawa własności i krótką listę praw uniwersalnych (bez tortur, bez niewolnictwa, dla wszystkich istot czujących), zatknąć flagę i przygotować bazę przemysłową dla tych, którzy przylecą później. Poza tym każdy rządzi swoim kawałkiem, jak chce.

Autorzy zaznaczają, że ten rozdział to spekulacja nawet jak na nich — i że napisali go jako podłogę: jeśli kiedyś zwycięzcy osobliwości zaproponują ludziom mniej niż to, warto wiedzieć, że jesteśmy okradani.

Pięć planów

Plan A to jedna z opcji, które rozważa prezydent w 2029. Autorzy opisują pozostałe cztery i mówią wprost, co o nich sądzą.

Plan A — Umowa

rekomendacja autorów

Układ USA–Chiny oparty na pełnej jawności badań i wzajemnej weryfikacji, z mocą obliczeniową ustawioną tak, by dało się ją zniszczyć. Rozwój trwa, ale wolno i szeroko; superinteligencja przychodzi w 2040 zamiast w 2030.

Werdykt: to, co powinniśmy zrobić — na tyle wykonalne, by o to walczyć. Główna obawa autorów: że umowa powstanie na papierze, a weryfikacja okaże się fikcją.

Plan B — Sabotaż

koalicja pod wodzą USA

Zamiast układu — blok państw, które grają według amerykańskich reguł, i cyberwojna plus fizyczny sabotaż wobec chińskiego programu. Firmy zostają scalone w jeden państwowy Projekt podległy prezydentowi. W 2031 prezydent staje przed wyborem między oddaniem sterów AI a wojną na pełną skalę.

Werdykt: nawet dobrze wykonany jest gorszy od Planu A, a jest wyjątkowo łatwy do zepsucia — typowa próba kończy się sabotażem bez spowolnienia, czyli Planem D z dodatkową porcją koncentracji władzy.

Plan C — Spowolnienie

regulacja bez weryfikacji

Prezydent zapowiada twardą regulację, ale Chiny żądają możliwości sprawdzania USA, a na to nie ma zgody. Wiodąca firma niechętnie przystaje na pauzę; po kilku miesiącach nacisk polityczny i argument „Chiny nas wyprzedzają" wygrywają. Rekurencyjne samodoskonalenie rusza dalej.

Werdykt: kilka miesięcy to za mało. Zespoły bezpieczeństwa są zbyt małe i zbyt zakochane we własnej robocie; nawet gdyby wyszło, zostaje pytanie, do kogo te superinteligencje są dostrojone. Przebieg jak zakończenie „spowolnienie" w AI 2027.

Plan D — Wyścig

status quo

Regulacja lekką ręką, przejrzystość w okruchach, Chiny jako uzasadnienie dla wszystkiego. W 2030 badania nad AI zostają w pełni zautomatyzowane, na początku 2031 przychodzi superinteligencja.

Werdykt: autorzy nie piszą tu nowego scenariusza — odsyłają do zakończenia „wyścig" w AI 2027.

Plan S — Wyłączenie

globalne moratorium

„Nie musimy budować boga. Nie musimy ścigać się z Chinami w budowaniu boga. Potrzeba nam tego, żeby nikt go nie zbudował." Chipy zostają policzone i monitorowane, badania nad nowymi algorytmami zakazane, istniejące modele działają dalej — moc idzie z treningu na obsługę, więc limity użycia się podwajają. Postęp nie znika, tylko przenosi się w oprogramowanie wokół modeli.

Werdykt: autorzy są mu życzliwi i dopuszczają, że jest lepszy od Planu A. Odrzucają go, bo umowa o wyłączeniu kiedyś pęknie — a wtedy świat nie będzie miał ani rozwiązanego alignmentu, ani rozproszonej władzy, ani nawyku patrzenia sobie na ręce.